W Sieci pojawiły się przesłanki sugerujące, że MMORPG The Elder Scrolls Online porzuci model abonamentowy i przejdzie na system free-to-play. W grudniu 2014 roku okazało się bowiem, że po cichu wycofano ze sprzedaży sześciomiesięczne subskrypcje, pozostawiając tylko trzydziesto- i dziewięćdziesięciodniowe warianty. Firma wytłumaczyła później, że po prostu najdłuższa opcja nie cieszyła się zbyt wielkim zainteresowaniem graczy, więc się jej pozbyto. Na tym sprawa powinna się zakończyć, jednak wczoraj w serwisie Kotaku Australia ukazała się informacja, według której sklepy należące do sieci EB Games muszą odesłać do wydawcy przed 13 stycznia wszystkie egzemplarze The Elder Scrolls Online oraz dedykowane grze karty pre-paid.
Przedstawiciele sklepu opublikowali na Facebooku oświadczenie, w którym stwierdzono, że jest to normalny proces wycofywania zalegających stanów magazynowych, jednak źródło
Kotaku Australia twierdzi, ze w przypadku innych gier chodzi o nadwyżki towaru, natomiast w przypadku
The Elder Scrolls Online mowa o wszystkich kopiach i wszystkich kartach pre-paid, czyli o całkowitym wycofaniu produkcji z oferty
EB Games.
Niestety nikt z
ZeniMax Online Studios, ani z firmy
Bethesda nie skomentował tych doniesień, więc nie wiadomo o co tak naprawdę chodzi. Równie dobrze tytuł może być odsyłany do wydawcy, bo się po prostu nie sprzedaje, ale równie dobrze może to być wola wydawcy, który po cichu przenosi
The Elder Scrolls Online na system free-to-play. W tym momencie warto również wspomnieć o doniesieniach z września 2014 roku. Informowano wtedy o zwolnieniach w studiu
ZeniMax Online. Jeden z deweloperów, który pożegnał się z pracą, zdradził, że cięcia kadrowe spowodowane są spadkiem zainteresowania graczy tytułem. Uczynienie gry darmową z pewnością przysporzyłoby jej fanów, ale obecnie to tylko gdybanie. Sytuacja najpewniej wyjaśni się w przeciągu kilku najbliższych miesięcy.
Źródło:
"Góral" - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2015-01-11 10:28:13
|
|
|